Strona Główna Komiksy Inne Biały Orzeł – Polski Superbohater

Biały Orzeł – Polski Superbohater

Od dziecka zapatrywałem się na kulturę amerykańską. Mainstreamowe wydawnictwa oczarowywały mnie ciekawymi postaciami, niesamowitymi historiami. Niemożliwe było na wyciągnięcie ręki.

Co do polskiego komiksu, przyznam się szczerzę, wzbudzał moją niechęć, wręcz pogardę. Jednocześnie zawsze zastanawiałem się, czy w naszym rodzimym kraju mógłby istnieć w popkulturze jakiś superbohater z krwi i kości. Lata mijały, a ja się doczekałem. Przed Wami Polski Superbohater – Biały Orzeł!

Głównym bohaterem tego tytułu jest Aleks Poniatowski, który w dziwnych okoliczność wypadł z piętnastego piętra biurowca. Upadek spowodował liczne złamania i wpędził Aleksa w długa śpiączkę. Bohater umknął z rychłych objęć śmierci, a dzięki własnej determinacji oraz zaawansowanej eksperymentalnej technologii, po czterech latach założył kostium i stał się Białym Orłem. Postanowił stać się stróżem sprawiedliwości oraz dowiedzieć się co wydarzyło się przed czterema laty. Szuka także swojego zaginionego ojca oraz żony Alicji. Biały Orzeł ma także swojego człowieka w centrali. Młody wynalazca i geniusz skrywający się pod pseudonimem Hudini zza ekranu komputera pomaga Aleksowi z przeprowadzeniem niejednej akcji oraz pracuje nad technologią w jego stroju. Jest to także osobiście moja ulubiona postać komiksu.

Nie byłoby superbohaterów bez ich wielkich nemesis. Tutaj w cieniu wszystkich problemów Aleksa zdaje się kryć jego dawny przyjaciel, Wiktor Ross. Na drodze Białego Orła stają także stwory żyjące w kanałach, potwór rodem z polskich legend, super żołnierze stworzenie przez wielką korporację pragnącą władzy. Pojawia się także grupa złoczyńców, Bazarowi Baronowie. Wrogowie Białego Orła momentami mogą wydawać się odrealnieni i wręcz przerysowani. Jednakże ich egzystencja oraz motywy działania zawsze są w końcu objaśnione.

W kilkunastu zeszytach komiksu, które do tej pory ukazały się na rynku Biały Orzeł przeżywa kilka przygód w różnych zakątkach Polski. Pomimo mniejszych wątków, w każdym tomiku w tle snuje się historia tego, jak to się stało, że Aleks wypadł z firmowego wieżowca, oraz to, gdzie podział się jego ojciec oraz żona. Poznajemy także innych superbohaterów istniejących w tym uniwersum takich, jak Wyklęty Rycerz Polski, czy Syrena. Pojawia się także jeden bardzo sztampowy motyw, bez którego historia superbohatera z wielkiego miasta by się nie obyła. Mowa o wścibskiej dziennikarce, Mai Pokuszalskiej, która gotowa jest zrobić wszystko w pogoni za dobrym tematem.

Twórcami postaci oraz autorami scenariusza Białego Orła są Adam Kmiołek oraz Maciej Kmiołek. Stworzyli oni świat z jednej strony autentyczny i przyziemny. Mamy widoki żywcem wyjęte z Warszawy, Pałac Kultury i Nauki, Wisłę, Gniezno z ikoniczną katedrą. Z drugiej strony świat przedstawiony jest lekko uproszczony i wyidealizowany, co daje wrażenie pewnej anonimowości. Podobnie rzecz ma się z postaciami. Autorzy nie wyważają otwartych drzwi. Trudno z resztą stworzyć w dzisiejszych czasach coś, czego jeszcze nigdy nie było. Bohaterowie nie są absolutnie oryginalni, czy też pozbawieni elementów stereotypów. Są charakterologicznie kolorowi, ciekawi i niejednowymiarowi. Jednocześnie wpasowują się w swoje role, które mają odegrać w całej historii.

Podsumowując komiks Biały Orzeł to tytuł, po który warto sięgnąć. Choćby z ciekawości. Fabuła z pozoru banalna, jest szalenie wciągająca. Bohaterowie są wyraziści i niepapierowi. Z wieloma postaciami można się utożsamiać. Ja zauważam jeszcze jeden aspekt, którym jest tło. Warszawa, którą znam od dziecka także jest drugoplanowym bohaterem tego komiksu. Z pozoru nie wpływa to w żaden sposób na akcję. Jednakże miło jest zobaczyć znajome miejsca na kartach komiksu. Z zaciekawieniem czekam na kolejne zeszyty Białego Orła.