Strona Główna Komiksy DC Comics Hal Jordan i Korpus Zielonych Latarni w natarciu

Hal Jordan i Korpus Zielonych Latarni w natarciu

„Przed mym spojrzeniem nie umknie żadne zło, niechaj drżą ci, co zła potęgę czczą.
Czy w blasku dnia, czy w cieniu nocy… Strzeż się Zielonej Pierścienia Mocy!”

Legendarny ilustrator Green Lanterna – Ethan Van Sciver, a wraz z nim scenarzysta Robert Venditti i rysownik Rafa Sandoval rozpoczynają odnowione przygody Hala Jordana i Korpusu Zielonych Latarni z wielkim hukiem. Niczym u Hitchcocka, najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie tylko rośnie. Polscy czytelnicy mogą jednak nie znać zbyt dobrze samej idei Korpusu Zielonych Latarni. Jego prominentny przedstawiciel, Hal Jordan, na polskim rynku pojawiał się głównie w opowieściach o Lidze Sprawiedliwości, czy jako gość w przygodach innych bohaterów – na przykład swojego przyjaciela Flasha w komiksie Szybki i Zielony.

Oa jest planetą Strażników Wszechświata. Pomimo istnienia multiwersum, czyli Ziemi i wszechświatów równoległych, Oa jest tylko jedna jedyna. To właśnie Strażnicy stworzyli Korpus Zielonych Latarni, by strzegli oni porządku w całym kosmosie. Każdy z członków korpusu otrzymał niezwykły pierścień. Ów artefakt obdarzony jest ogromną mocą materializowania myśli tego, kto go nosił.

Pierwszym ziemianinem, który dostał szansę by założyć pierścień i stać się Green Lanternem był Hal Jordan. Jego mentorem, a później największym wrogiem był tytułowy Sinestro. Zapragnął on zbyt wielkiej mocy władczej nad planetą, z której pochodził. Utworzył swój własny Korpus Sinestro, zwany też Korpusem Żółtych Latarni. Razem z zebranymi siłami zaczął szerzyć w kosmosie strach i całkowite podporządkowanie poprzez zastraszenie.

W momencie kiedy wchodzimy w historię, po Korpusie Zielonych Latarni nie ma śladu. W miejscy planety Oa znajduje się Świat Wojny będący bazą Sinestro. Korpus Żółtych Latarni zastąpił miejsce Zielonych z wielką pomocą Soranik Natu – córki Sinestro, która wcześniej była jedną z Green Lanternów. Natomiast Hal Jordan, będący o krok od obłędu i zapomnienia, musi wykuć sobie nowy pierścień przy użyciu siły własnej woli.

W tomie tym pełno jest galaktycznych przygód, wszelkich ras i gatunków istot z całego kosmosu. Jest to nowy rozdział w tej kosmicznej mitologii, który często nawiązuje do swojej przeszłości. Jednakże nie znając dawniejszych dziejów wojen korpusów wcale nie czujemy się zagubieni. Jeśli je znamy, to zauważymy, że czasem puszczają do nas oko.

Przyznam, że wcześniej nie miałem większej styczności z solowymi przygodami Hala Jordana, ani innych Green Lanternów. Po lekturze czuję satysfakcję i ogromny majestat całego korpusu i doniosłości galaktycznych perypetii bohaterów. Tom „Prawo Sinestro” zawiera materiały pierwotnie opublikowane w zeszytach Hal Jordan and The Green Lantern Corps: Rebirth #1 oraz Hal Jordan and The Green Lantern Corps #1-7. Materiał jest zatem dość obszerny. Poniżej zamieszczam galerię polskiego wydania oraz krótki opis znajdujący się na tylnej okładce komiksu.

Strach ma charakterystyczną barwę. To niepokojący żółty blask, którym władają totalitarny tyran Sinestro i członkowie jego korpusu. Teraz to złowieszcze światło zalewa cały wszechświat.

Oa, rodzima planeta Strażników i siedziba Korpusu Zielonych Latarni, przestała istnieć. Jej miejsce w centrum wszechświata zajmuje Świat Wojny, główny bastion Sinestro. Green Lanterni zniknęli i nie ma nikogo, kto mógłby przeciwstawić się terrorowi Korpusu Sinestro.

Nikogo, z wyjątkiem ostatniego Lanterna: Hala Jordana.

Skazany za zbrodnie, których nie popełnił, zredukowany do bytu z czystej myśli i woli, Hal musi walczyć, by od podstaw odbudować Korpus i uwolnić wszechświat spod rządów silnej ręki sprawowanych przez jego arcywroga.

Słowo Sinestro jest prawem… ale Hal Jordan je złamie!