Strona Główna Komiksy Hulk kontra Iron Man: Starcie superbohaterów i supergeniuszy

Hulk kontra Iron Man: Starcie superbohaterów i supergeniuszy

Grzech Pierworodny - Hulk kontra Iron Man

Grzech Pierworodny: Hulk kontra Iron Man stanowi kolejną część znaczącego wydarzenia w świecie Marvela. Jak się jednak okazuje ten tie-in nie jest wcale tak znaczący, jak można by oczekiwać.

Hulk kontra Iron Man to drugi (po Thor i Loki – Dziesiąty Świat) tie-in Grzechu Pierworodnego. O ile główne wydarzenie jest uznawane przez fanów za wyjątkowo dobre i znaczące dla całego uniwersum, tak na temat tej części zdania są podzielone. Czytelnik, który zdecyduje się sięgnąć po ten tytuł licząc na rozwałkę i krwawe starcie Hulka z Iron Manem (najlepiej z udziałem Hulkbustera), może poczuć się zawiedziony. Jest to bowiem bardziej starcie wielkich umysłów niż wielkiej siły, Bannera i Starka, aniżeli zielonego mięśniaka i człowieka w zbroi. Dla zwolenników ludzkiej strony bohaterów może to być jednak olbrzymim plusem, tak było w moim przypadku.

Uwolnienie tajemnic skrywanych przez Watchera w komiksie Grzech Pierworodny, poniosło za sobą wiele konsekwencji. Jedną z nich jest konflikt Bruce’a Bannera i Tony’ego Starka. Zarówno jeden, jak i drugi poznają okoliczności towarzyszące wybuchowi bomby gamma, która spowodowała narodziny Hulka. Wychodzi na jaw, że Stark maczał palce w pechowej bombie, co wzbudza u Bannera chęć zemsty. Bruce nie wie, jaki wpływ miały działania Tony’ego na efekt eksperymentu, lecz oskarża go o spowodowanie wypadku, który zamienił go w potwora.

Historia opiera się głównie na retrospekcjach, przedstawiających wydarzenia mające miejsce tuż przed wybuchem bomby. Komiks doskonale oddaje charaktery młodych naukowców. Tony Stark to zadufany w sobie milioner, w którego definicję rozrywki wpisuje się alkohol i przygody na jedną noc. Bruce Banner to młody idealista, wyrzucający koledze marnowanie swojego potencjału na płytkie rozrywki. Choć normalnie to Stark uznawany jest za naczelnego buca Marvela, to jak się okazuje młody Banner w niczym mu nie ustępował, działając na nerwy każdemu w swoim otoczeniu. Trudny charakter Bruce’a doskonale obrazuje jego zachowanie po wyjawieniu tajemnic Watchera. Gniew i żądza zemsty popychają go do podjęcia ekstremalnych decyzji, które mogą zakończyć się katastrofą.

Historia przedstawiona w Grzech Pierworodny: Hulk kontra Iron Man wciągnęła mnie bez reszty i z pewnością niejednokrotnie do niej wrócę. Jednak w oczach innych czytelników może ona mieć kilka zauważalnych minusów. Pierwszym z nich jest właśnie, wspomniany powyżej, zwodniczy tytuł. Wskazuje on na walkę Hulka z Iron Manem, jednak w rzeczywistości skupia się on raczej na starciu Starka i Bannera. Minusem może okazać się również brak wpływu historii zawartej w komiksie na dalsze losy bohaterów, co z perspektywy „niedzielnych czytelników” zdaje się być jednak zaletą. Po trzecie – objętość. Hulk kontra Iron Man zawiera jedynie cztery zeszyty.

Scenarzystami komiksu są: laureat nagrody Eisnera za serię o Daredevilu – Mark Waid oraz znany z Uncanny X-Men oraz Invincible Iron Man – Kieron Gillen. Za rysunki odpowiadają Mark Bagley i Luke Ross. Choć opinie na temat oprawy wizualnej są wśród fanów podzielone, to mnie zachwycało niemal każde ujęcia postaci Hulka.

Minimalnie zawiedziona objętością komiksu i zachwycona fabułą – szczerze polecam!

Podczas wydarzeń przedstawionych w Grzechu pierworodnym wyszły na jaw największe tajemnice superbohaterów Marvela. Hulk i Iron Man dowiedzieli się czegoś, co na zawsze odmieni ich relację. Od dawna wiadomo, że Bruce Banner zmienił się w zielonego olbrzyma po wybuchu eksperymentalnej bomby gamma. Czy to możliwe, by winę za ten wypadek ponosił jego przyjaciel z Avengers, słynny miliarder i twórca broni Tony Stark?
Scenariusz tego albumu napisali Mark Waid (Deadpool, Daredevil, Fantastyczna Czwórka) i Kieron Gillen (Iron Man, Uncanny X-Men). Autorami rysunków są Mark Bagley (Hulk, Ultimate Spider-Man) i Luke Ross (Amazing Spider-Man, Iron Man).