Strona Główna Filmy Chris Pratt o Avengers: Infinity War

Chris Pratt o Avengers: Infinity War

Odtwórca roli Star-Lorda w Kinowym Uniwersum Marvela twierdzi, że Avengers: Infinity War będzie największym filmem wszech-czasów.


Chris Pratt podzielił się niedawno na swoim instagramie okładką magazynu Empire (tę oraz kilka innych możecie zobaczyć TUTAJ). W wypowiedzi towarzyszącej zdjęciu możemy przeczytać wypowiedź aktora:

„James Gunn zadzwonił do mnie zeszłej nocy. Był wbity w fotel po obejrzeniu filmu. Niczego innego się nie spodziewałem. Nie mogę się doczekać kiedy zasiądę przed ekranem z popcornem w dłoni. Jestem podekscytowany momentem, kiedy świat zobaczy, co przygotowaliśmy. Czuję wielki zaszczyt, że mogłem być częścią największego filmu wszech-czasów.”

Chris Pratt w wywiadzie dla magazynu Empire powiedział także, że kiedy został zaangażowany do roli Petera Quilla, to Robert Downey Jr. był jedną z pierwszych osób, które się do niego odezwały.

„Kiedy tylko dołączyłem do Kinowego Uniwersum Marvela, Downey zadzwonił do mnie. Powitał mnie i powiedział, że jeśli tylko czegoś będę potrzebował, on pomoże. Powiedział, iż na tej planecie jest niewiele osób, które przechodziły przez to, przez co ja przechodzę w tej chwili. On przechodził i powiedział, że zawsze odbierze telefon.”

Odtwórca roli Iron Mana czuje odpowiedzialność dźwigania całego MCU na swoich barkach i jest niczym guru dla nowo przybyłych. Chris mówi dalej:

„Jest on niczym sam Tony Stark we własnej osobie. Myślę, że to, z czego składa się Tony Stark, to te same wartości, które czynią Downeya wyjątkowym. Myślę, że Downey teraz jest tak samo bogaty, jak Tony Stark. Opiekuje się aktorami dookoła w sposób, jakiego nigdy dotąd nie widziałem.”

Robert Downey Jr. po przyjęciu roli Iron Mana i po sukcesach filmów stał się jednym z największych nazwisk Hollywood. Miło słyszeć, że pomimo charakterystycznej i rozbuchanej osobowości, opiekuje się on współpracownikami na planie kolejnych filmów. Pratt kontynuuje:

„Byłem trochę chory podczas pracy na planie. Podszedł do mnie i zapytał, czy wszystko w porządku. Odpowiedziałem, że tak, mam jedynie ból gardła. W ciągu dziesięciu minut pojawiła się osoba, która przyniosła napar ziołowy i zaopiekowała się mną. Zaoferował mi także swoją przyczepę, gdzie mogłem usiąść i użyć jego wysoce zaawansowanych technicznie uzdrawiających gadżetów. To było cudowne.”

źródło: comicbook (I); (II)

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o