Strona Główna Komiksy Inne Hellboy: Spętana trumna. Prawa ręka zniszczenia [RECENZJA]

Hellboy: Spętana trumna. Prawa ręka zniszczenia [RECENZJA]

Myślę, że „Czerwona Małpa” to postać, którą kojarzy każdy. Prawdziwy fan komiksu powinien się zapoznać choć z jednym opowiadaniem z uniwersum, które stworzył Mignola. Tę okazję daje Hellboy Tom 2: Spętana trumna. Prawa ręka zniszczenia.

Fani Hellboya z zaciśniętymi pięściami oczekiwali na godne wydanie komiksu z tym bohaterem w roli głównej. No i w końcu jest – grube tomidło w twardej oprawie i pozłacanymi literami. Z pewnością na wielu półkach prezentuje się pięknie, ale zawartość również warta jest prześledzenia. Hellboy Tom 2: Spętana trumna. Prawa ręka zniszczenia daje nam aż szesnaście krótkich historii ze świata Mike’a Mignoli. Mrocznego, czerpiącego z podań i legend, gdzie zaciera się granica między tym, co rzeczywiste, a wymyślone. W takie właśnie uniwersum zostajemy wciągnięci już od pierwszych stron.

Noo… prawie od pierwszych, bo początkowa historia to tak naprawdę żart autora, a stała się światowym hitem. I taka właśnie jest, to prawdziwe złoto, które u każdego czytającego wywoła uśmiech na twarzy. Bo kto oprze się małemu diabełkowi, który dowiaduje się jakie „pyśne”„placiuśki”? Chyba tylko totalny… Ale nie spoileruję już, każdy musi to zobaczyć na własne oczy i zapewne od razu zauważy fenomen tej opowiastki. Tom drugi jest zapewne jednym z lepszych momentów, w których nowy czytelnik może zapoznać się z charakterem postaci, jak i ze stylem oraz światem Mike’a Mignoli. Jeżeli miałbym komuś zaproponować coś z nowych wydań, to byłby to właśnie ten zbiór.

Dzięki czerpaniu z historii zakorzenionych głęboko w kulturze (wiele z nich z europejskiej) nabierają więcej realizmu. Niejednokrotnie zmuszają czytającego do podróży po własnym umyśle. Dobrym pomysłem było zamieszczenie na samym końcu notatek, w których Mignola opisał swoje myśli dotyczące każdej z przedstawionych opowieści. Moim ulubionym opowiadaniem z tomu jest to pod tytułem Wilki ze Świętego Augusta. Jest ono groteskowe, wywołuje ciarki i dobrze znane wczuwającym się uczucie niepokoju, gdzieś we wnętrzu umysłu. „A co jeśli część z rzeczy przedstawionych w komiksie istnieje naprawdę?” – pomyślałem odkładając skończony tom na półkę. No właśnie… co wtedy?

Podsumowując, jako fan Mike’a Mignoli polecam wszystkie trzy odnowione tomy, które jak na razie wyszły nakładem wydawnictwa Egmont. Tych, którzy są fanami horroru zachęcam do sięgnięcia i zapoznania się z bohaterem. Myślę, że znający Lovecrafta będą z pewnością zachwyceniu uniwersum, które nakreślił sobie autor. Hellboy Tom 2: Spętana trumna. Prawa ręka zniszczenia to także świetna okazja do wypróbowania Hellboya po raz pierwszy, więc łapcie za tę księgę i pochłaniajcie!

Piętnaście krótkich opowiadań z różnych etapów życia Hellboya. Od rozbrajających Placuszków, przez słynne spotkanie z Babą-Jagą, po mroczną Szkatułkę pełną zła. Historie te rzucają światło na kwestię pochodzenia, dzieciństwa i przeznaczenia Hellboya. Jak zwykle opowieści o „piekielnym chłopcu” przeplatają się z motywami z folkloru i okultyzmu, czarują klimatem i są okraszone wyjątkowym poczuciem humoru.
„Hellboy to mistrzostwo komiksowej roboty. Czy brać pod uwagę styl, wyobraźnię twórcy, czy prostotę założeń – składa się to wszystko na spójny świat tajemnic i koszmarów, dla którego konkurencji ze świecą szukać pośród innych dokonań komiksowych. Czuję wielki podziw i uwielbienie dla Mike’a Mignoli i jego demonów. Hellboy ponownie rozniecił moją wiarę w to, że komiksy mogą być dobre”. Clive Barker

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu Egmont.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o