Strona Główna Komiksy Moon Knight: Z martwych – Marc Spector powstaje!

Moon Knight: Z martwych – Marc Spector powstaje!

Moon Knight Z martwych

Marc Spector to postać, która zadebiutowała już w 1975 roku w komiksie Warewolf by Night #32. Teraz dostaliśmy jego nowsze przygody od wydawnictwa Egmont w pierwszym tomie z Marvel Now – Moon Knight: Z Martwych.

Moon Knight swoją własną serię dostał dopiero w 1980 roku i tam poznajemy jego genezę. Marc Spector to najemnik, który stawił czoła swojemu pracodawcy po tym jak odkrył, że ten wcale nie przybył do Egiptu na badania, a po to by grabić grobowce. Niestety ich starcie nie skończyło się dobrze dla bohatera. Został porzucony na pewną śmierć w grobowcu Khonshu. Wspomniany bóg księżyca o czterech aspektach uratował go w zamian za to, że Spector będzie wypełniał jego misję. My, w tomie Moon Knight: Z martwych zaczynamy jeden z najlepszych runów tej postaci ponad 40 lat po jego pierwszym pojawieniu się na kartach komiksu. Warto zaznaczyć, że wielu polskich czytelników po raz pierwszy się z nim spotyka.

W pierwszym tomie oferowanym przez Egmont mamy do czynienia z pierwszymi sześcioma zeszytami napisanymi przez Warrena Ellisa, które są swojego rodzaju fenomenem. Dlaczego? A dlatego, że każdy z nich jest osobną historią, nie jest to spójne opowiadanie, które trzeba przestudiować od dechy do dechy. Czytelnik może w każdej chwili się oderwać i dawkować powoli świetne historie ze Spectorem w roli głównej. Chociaż, szczerze mówiąc, gdy się zacznie, to bardzo trudno się od niej oderwać. Gdyby ktoś kazał mi wybrać jedno ulubione opowiadanie – nie potrafiłbym.

Moon Knight Z Martwych 5

Moon Knight: Z martwych stosuje bardzo ciekawe koncepcje artystyczne. Na szczególną uwagę zasługują białe kadry z zeszytu o nazwie Snajper. Na początku są co kilka normalnych paneli, by później pokryć niemal całe strony. Warto również wspomnieć, że rysunki są klimatyczne i pełne przesyconych kolorów. W jednej z historii piękno przekroczyło wszelkie granice, gdy na stronice komiksu wchodzą jaskrawo pokolorowane, psychodeliczne rysunki. Oprawa graficzna to coś, nad czym należy chwilę przystanąć i popodziwiać. Jeżeli lubicie pełne krwi i brutalności historie, to świetnie trafiliście. Autorzy nie oszukują nikogo, nie unikają stosowania przemocy przez ich psychicznie chorego bohatera.

Nie bez powodu run z Marvel Now nazywany jest jednym z najlepszych i tych, od których warto zacząć historię z postacią. Wielu, których go nie znało, tom Moon Knight: Z martwych od razu wzbudzi ich zainteresowanie postacią. Mamy tu wszystko: akcja – by się nie nudzić, aspekt psychiczny – relacje z Khonshu i osobowości bohatera, nawiązania do mitologii starożytnego Egiptu. Jest to postać, która nieco przypomina mi Batmana, tylko takiego, który dawno porzucił moralność, a i z brutalnością jest za pan brat.

Moon Knight Z Martwych 6

Podsumowując, Moon Knight: Z martwych to tomik, który jak najbardziej warto przeczytać i zaznajomić się z postacią. Najważniejszym plusem jest to, że komiks wcale nie wymaga od czytelnika żadnej znajomości postaci. Można po niego po prostu sięgnąć, przestudiować i cieszyć się oryginalnymi historiami ze świata uniwersum Marvela. W pełni zgadzam się ze stwierdzeniem portalu ComicVine: „Nieważne, czy wcale nie znasz tego bohatera, czy od dawna go uwielbiasz – i tak musisz przeczytać ten komiks”. Egmont w końcu pozwolił i polskim czytelnikom poznać Marca Spectora, za co jestem im bardzo wdzięczny.

„Nieważne, czy wcale nie znasz tego bohatera, czy od dawna go uwielbiasz – i tak musisz przeczytać ten komiks” – ComicVine.com Poznaj Marca Spectora alias Moon Knight! Marc na co dzień ubiera się w biały garnitur, posiada kilka osobowości, a wsparcia udziela mu sam Khonshu, egipski bóg księżyca. Bohater jest samozwańczym detektywem i strażnikiem nocnych podróży, który czasami boksuje się z duchami. Moon Knight prowadzi śledztwo w sprawie ryzykownych eksperymentów ze snem i odkrywa mroczne tajemnice Nowego Jorku. Wejdź w świat Marca Spectora i sprawdź, jak potoczy się jego pierwsza misja.
Pierwszy tom tej klimatycznej serii, został doceniony zarówno przez krytyków, jak i przez czytelników.
Autorem tej opowieści jest wybitny brytyjski scenarzysta Warren Ellis, znany z serii takich jak Planetary, Transmetropolitan i Iron Man: Extremis. Rysunki stworzył Declan Shalvey (Deadpool, Thunderbolts).

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o