Strona Główna Funbox Pyrkon – nie tylko dla fanów fantastyki

Pyrkon – nie tylko dla fanów fantastyki

Pyrkon od lat jest obowiązkową pozycją w kalendarzu dla wielu konwentowych bywalców… i nie bez powodu. Największy festiwal fantastyki w Polsce nie zawiódł i tym razem.

W tym roku odbyła się już 18 edycja poznańskiego festiwalu. Pyrkon i tym razem zgromadził tłumy ludzi z całej Polski, którzy przybyli do stolicy Wielkopolski w poszukiwaniu niepowtarzalnej atmosfery. Właśnie to zapewnia festiwal, który wynosi się ponad podziały. Fantastyczne Miejsce Spotkań, to bowiem nie tylko puste hasło.

Chociaż Pyrkon cały czas promowany jest jako festiwal fantastyki – każdy mógł znaleźć tam coś dla siebie. Cała impreza podzielona była na kilka hal, z których każda miała inne przeznaczenie. Choć całość składała się na spory teren, to wyraźne podziały pozwalały z łatwością odnaleźć cel swojego zainteresowania. Osoby żądne atrakcji, nie mogły liczyć na nudę. Nie zabrakło bloku gier bez prądu i gier wideo, licznych prelekcji, sprzedawców oferujących merchandising, czy stref współtworzonych przez fanów. Od elfów prosto ze świata Władcy Pierścieni, przez post-apokaliptyczną zonę, a na wyznawcach gwiezdnego Imperium kończąc.

fot. Artur Lasko

Na terenie festiwalu nie brakuje również ludzi z pasją – cosplayerów. To jedno z niewielu miejsc, gdzie możecie spotkać jednocześnie postaci z Naruto, gwardię Stormtrooperów, wojowników z Warhammera i bohaterów prosto z kart komiksów. Cosplay jest nieodłącznym elementem Pyrkonu, co widać już po przekroczeniu progu poznańskich targów. Mnogość postaci i szczegółowość przygotowanych przez uczestników strojów jest naprawdę godna podziwu. Nie zabrakło oczywiście superbohaterów. Deadpool i Spider-Man okazali się zauważalnie najczęstszym wyborem, bez względu na płeć i wiek uczestników. Jednak ostatecznie zarówno fani Marvela, jak i DC pokazali swoją siłę i to bez rękoczynów! W całkowicie pokojowych warunkach uczestnicy, przebrani za bohaterów z obu stron barykady, zapozowali do wspólnego zdjęcia.

fot. Filip Pollok

Pyrkon to również prelekcje stojące na naprawdę wysokim poziomie. Jednak chcąc wybrać się na jedną z nich trzeba uzbroić się w cierpliwość i stanąć w kolejce przynajmniej pół godziny wcześniej (oczywiście, jeśli nie zarezerwowało się miejsca przed festiwalem). Naszej ekipie udało się dostać na trzy komiksowe prelekcje, które pozwoliły nam zaczerpnąć wiedzy o Jasonie Toddzie, dowiedzieć jak uratować Marvel Comics i posłuchać dyskusji na temat cyfryzacji komiksów.

Warto również wspomnieć, że to doskonała okazja na to, by poznać ludzi, którzy dzielą Wasze pasje. Dzięki luźnej konwentowej atmosferze można bez większego zdenerwowania porozmawiać z niemal każdym. Ułatwia to także zasada, która mówi, że do wszystkich odzywamy się po imieniu, a nie per Pan/Pani. Na Pyrkon zjeżdżają się również ludzie, których można kojarzyć z YouTube, jak np. Łukasz Stelmach, Oskar Rogowski, Adam Antolski, Radosław Pisula, Paweł Opydo. Każdy mógł przybić piątkę, porozmawiać, zrobić pamiątkowe zdjęcie. Pyrkon to nie tylko wyjątkowe miejsce, ale też ludzie i niesamowita atmosfera!

To wszystko i wiele więcej znajdziecie na największym festiwalu fantastyki w Polsce, na którym żaden fan komiksów nie powinien się nudzić.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o