w

Sceny po napisach w filmie Strażnicy Galaktyki Vol.2 – wyjaśnienie

Uwaga! Poniżej znajdują się spojlery filmu Strażnicy Galaktyki Vol.2, jeśli już go widzieliście, możecie być w szoku poznając sceny po napisach filmu. Specjalnie dla Was postanowiliśmy je przypomnieć i wyjaśnić.

Scena #1 – Kraglin uczy się używać strzały Yondu

Pamiętacie pierwszą scenę po napisach? Kraglin, najbardziej lojalny wobec Yondu, uczy się używać jego strzał. Jednak z mieszanymi rezultatami.

Strzałę powierzył mu Peter Quill po śmierci Yondu, dodając, że zmarły byłby zadowolony, gdyby to właśnie Kraglin je miał. W scenie po napisach końcowych, Kraglin przez przypadek wysyła strzałę w kierunku Draxa polerującego swoje miecze. Z tego co widzieliśmy, strzała trafiła Draxa, ale mamy nadzieję, że nie stało mu się nic poważnego.

Co ważniejsze, otwiera to możliwość, że Kraglin odegra większą rolę w trzeciej odsłonie filmu. Może nawet stanie się częścią głównej drużyny Watchmenów. W części drugiej zdecydowanie miał większą rolę niż w pierwszej.

Scena #2 – Stakar Ogord ponownie łączy Strażników w jedną drużynę

Odkąd Sylvester Stallone został obsadzony w tajemniczej roli, pojawiło się wiele spekulacji na temat tego, kogo mógłby zagrać w drugiej odsłonie Strażników Galaktyki. W filmie Stallone wcieli się w Stakara Ogorda – lepiej znanego pod pseudonimem Starhawk w komiksach – przywódcę oryginalnego oddziału Strażników Galaktyki.

Kiedy pojawia się w scenie po napisach końcowych, jest otoczony przez swoich byłych kolegów z drużyny: Kapitana Charliego-27 (Ving Rhames), Aletę (Michelle Yeoh), Martinexa (Michael Rosenbaum), Mainframe (głos Miley Cyrus, ale tylko w wersji Agniel) i Krugarra.

Już wcześniej mówiło się, że Stallone może powrócić, a James Gunn powiedział ostatnio, że zamierza pracować ze Stakarem w przyszłych filmach. Jak to będzie wyglądało w praktyce, dopiero się okaże – być może obie grupy Strażników będą ze sobą walczyć w kolejnej odsłonie.

Scena #3 – Ayesha tworzy Adama

Ze wszystkich scen, to właśnie ta, w której Ayesha mówi o stworzeniu Adama Warlocka, ma najbardziej bezpośredni wpływ na przyszłość Guardians of the Galaxy. Po pokonaniu Suwerenów widzimy upokorzoną Ayeshę siedzącą samotnie, po czym wyjawia ona, że ma plan na kolejny krok w ewolucji ich rasy.

Nazwała potężną, piękną istotę, którą stworzyła by zniszczyć Suwerenów „Adam”. Tak, Adam Warlock powróci do MCU, ale nie będzie zaangażowany w Infinity War.

Scena #4 – Nastoletni Groot

W czwartej odsłonie widzimy zabawną scenę, która wprowadza nową wersję naszego ulubionego bohatera z drzewa: Nastoletniego Groota. W tej scenie Peter Quill wchodzi do zarośniętego pokoju Groota i …- zachowuje się jak typowy rodzic.

Poza koncepcją dorastania Groota, James Gunn chce pokazać upływ czasu pomiędzy Guardians of the Galaxy Vol. 2 a kolejnym pojawieniem się Strażników w Avengers: Infinity War. Druga część Strażników rozgrywa się zaledwie kilka miesięcy po wydarzeniach z pierwszej części. Oznacza to, że między filmami Guardians of the Galaxy Vol. 2 a Avengers: Infinity War. W tym czasie Groot z pewnością zdąży dorosnąć.

Podczas gdy ta scena oznacza nieuchronny koniec postaci Baby Groota, przynosi również nowe możliwości. O ile mały bohater był świetnym otwarciem filmu – z piosenką Mr. Blue Sky (najlepsza scena filmu), to jako jedyny nie miał swojej własnej fabuły, która byłaby bardziej istotna dla filmu.

Scena #5 – Strażnicy mają dość historii Stana Lee i jego samego

W Strażnicy Galaxy Vol. 2 pojawia się prawdopodobnie najlepsze cameo Stana Lee. Gdy Rocket i Yondu próbują dotrzeć na planetę Ego, przelatują obok trzech Strażników, którzy słuchają opowieści słynnego autora Marvela.

Wątek tej rozmowy kontynuowany jest w końcowej scenie po napisach końcowych, gdzie gigantyczne stwory mają już dość opowieści Stana, więc zaczynają odchodzić. Lee prosi ich, by zostali, bo ma więcej historii do opowiedzenia.

Ten wielki (podwójny) moment Stana Lee jest szczególnie ekscytujący, ponieważ wyraźnie wskazuje na trop popularnej fanowskiej teorii. Teoria ta głosi, że Stan Lee wcielał się w postać Uatu, Obserwatora, przez całą swoją karierę w MCU (i nie tylko). Obserwatorzy to najstarszy gatunek we wszechświecie, monitorujący całe życie i katalogujący wszystko, co się wydarzyło. Teoria głosi, że Lee przez cały czas był jedną z tych istot, choć jego pojawienie się z komicznymi Obserwatorami żartobliwie sugeruje, że jest jednym z ich ziomków (w obsadzie filmu figuruje jako „Observer Informant”).

Warto pamiętać, że MCU nie było pierwszą franczyzą, która wykorzystała post-title scenes, ale to właśnie ona je spopularyzowała i uczyniła niemal obowiązkowym elementem każdego filmu superbohaterskiego. Strażnicy Galaktyki Vol. 2 przenosi sceny po napisach końcowych na wyższy poziom.

Co myślisz?

Napisane przez Admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

Spider-Man: Daleko od domu [recenzja]

O co chodzi z „Kapitanem Hydrą”? – krótko o Secret Empire